Szklarska Poręba - zimowe szlaki

W Szklarskiej Porębie byliśmy tyle razy zimą, ale jakoś nigdy nie wybraliśmy się w góry, a to był poważny błąd. Nie lubię nart, więc spędzamy z żoną dużo czasu na spacerach. Nieraz mieliśmy ochotę zapuścić się gdzieś wyżej, nie tylko wyciągiem na Szrenicę, a na własnych nogach, ale nie starczało nam odwagi, bo przecież góry to żywioł, a zimą wydają się szczególnie groźne i niebezpieczne. Stało się tak, że żona oglądała program regionalny zatytułowany
Szklarska Poręba, gdzie pokazywali chodzących po szlakach turystów. Ile to ludzi chodzi w górach, a trasa całkowicie przetarta i zagrożenia na samym szlaku nie ma. Trzeba zresztą zawsze słuchać komunikatów GOPR-u, czy nie ma zagrożenia lawinowego, jakie są warunki na szlakach, jaka jest pogoda, słowem, czy można wyjść. Ze Szklarskiej Poręby wyruszyliśmy ulicą 1-maja do Średniej, przeszliśmy koło chaty walońskiej i dalej w górę do Łabskiego Szczytu. Z Łabskiego przeszliśmy na Sztrenicę, a stamtąd wyciągiem na dół. Wszędzie było pełno ludzi, a Szklarska Poręba lśniąca bielą śniegu i opalizującego w nim słońca to coś, co trudno opisać słowami - piękna.
Inne z tej kategorii